O psychice papużek falistych

O psychice papużek falistych.

Papużki są zwierzętami stadnymi. Pozostawiona w samotności papużka dziwaczeje, robi się albo nieznośna i krzykliwa, dopominając się ciągłej obecności opiekuna, albo też smutnieje, przestaje jeść i często kończy swój żywot, jeśli w porę nie dostarczymy jej towarzysza.

Mówi się, że łatwiej oswoić pojedynczą papugę niż ich parę. Zdanie to jest częściowo tylko uzasadnione. Zrozumiałe, że tak bardzo towarzyski ptak, nie mając towarzystwa swego gatunku, bardziej przywiązuje się do opiekuna, który stanowi dlań namiastkę partnera życiowego.

Para zaprzyjaźnionych ze sobą papużek będzie nieco dłużej obserwowała człowieka, nim okaże mu przyjaźń i zaufanie. Kto podchodzi do nich ze spokojem i rozumie psychikę ptaków, będzie cenił inteligencję papużek falistych, którą wyróżniają -się one spośród innych ptaków.

Cierpliwość, spokój, łagodne traktowanie i nienarzucanie swojej przyjaźni przez ciągłe zaglądanie do klatki da na pewno wyczekiwany efekt. Mówiąc do papużek wyraźnie i niezbyt głośno, obserwujemy jak z coraz większym zainteresowaniem śledzą nasze ruchy i wsłuchują się w ton głosu. Gdy po wejściu do pokoju zostaniemy powitani radosnym ćwierkaniem lub nawet krzykiem – możemy być pewni, że nas polubiły. Dla zadokumentowania przyjaźni można je karmić z ręki ulubionymi przysmakami.

Głosy wydawane przez papużki faliste są różne – od delikatnego ćwierkania do głośnego wrzasku. Czy można nauczyć je mówić? Tak, choć nie uczą się zbyt chętnie. Pojedynczo chowana papużka, nie mając towarzysza „do rozmowy”, stara się naśladować mowę ludzką i podobno może nauczyć się około 300 słów. Samczyki uczą się szybciej, lecz samiczki wymawiają słowa wyraźniej. Jednak nie należy chować tych papużek w pojedynkę. Są zbyt rodzinne i uspołecznione, aby samotność mogła im wyjść na dobre. Jeśli okoliczności sprawią, że pozostanie jeden ptak, należy możliwie szybko dokupić drugiego do pary. Warto wówczas przyjrzeć się, jak wygląda zawieranie znajomości.

Samotny w swej klatce samczyk wita wpuszczoną samiczkę bardzo serdecznie i okazuje jej ogromne zainteresowanie. Stara się zbliżyć do niej i zdobyć jej sympatię. Samiczka jest pełna rezerwy. Odfruwa, straszy otwartym dziobem i utrzymuje dystans. Samczyk nadal jej nie odstępuje, a nawet delikatnie dziobie ją w tył głowy. Gdy wreszcie jego zabiegi przekonają samiczkę i pozwoli się podrapać w okolicach dzioba, to znaczy że przyjaźń została zawarta. Okazywana sobie wzajemna czułość papużek nie ma nic wspólnego z zalotami godowymi – jest na razie tylko przejawem społecznego instynktu.

Ale w gromadce papużek nie zawsze panuje spokój. W zgodnie żyjącym stadku może pojawić się agresywny awanturnik. Na wolności zostałby prawdopodobnie wykluczony ze społeczności i przegoniony ze stada. W klatce nie ma takich możliwości i do nas należy oddzielenie „zabijaki”. Nie powinno się go ponownie łączyć i kojarzyć w pary z innymi papugami. Musi pozostać samotnikiem, ponieważ wszczynane przez niego bójki mogą się źle skończyć dla innych.

Innym nieporozumieniem w gromadce papużek może być rywalizacja o względy samiczki. Walka samczyków ma jednak charakter bezkrwawego turnieju rycerskiego i nigdy nie przebiega dramatycznie.

Znacznie mniej rycersko zachowują się dwie samiczki w walce o gniazdo lęgowe. Walka jest bardzo zacięta, głośna i lecą pióra. Aby temu zapobiec, należy do klatki z kilkoma samiczkami wstawiać o jedno pudełeczko lęgowe więcej, niż jest samiczek. Dodać jeszcze trzeba, że dwie pary papużek wymagają trzy razy tyle przestrzeni, ile przeznacza się dla jednej pary ptaszków.